Jesteś tu: Ciekawe artykuły / Przepisy kulinarne, Samogon / Aparatura i przepis na bimber czyli jak zrobić bimber z owoców

Aparatura i przepis na bimber czyli jak zrobić bimber z owoców

Artykuł w kategorii: Przepisy kulinarne, Samogon w dniu: 29 lipca 2010 Opinii: (17)

Jednoznacznie nie da się przedstawić przepisu na bimber, który sprawdziłby się u wszystkich. Wynika to z wielu czynników: jakości wody, owoców, sposobu gotowania i warunków w jakich pracuje zacier. Mogę jednak przedstawić metody jakie od wielu lat stosuję i udoskonalam, być może pomoże to Wam uzyskać dobrej jakości bimber. Zanim jednak to nastąpi tytułem wstępu przedstawię kilka uniwersalnych zasad:

  1. Przygotowując nastaw pamiętajmy o ilości cukru – zacier po wypracowaniu powinien być wytrawny ( w smaku nie powinniśmy wyczuwać cukru )
  2. Przygotowując bimber z owoców zadbajmy by zacier nie zawierał dużej ilości osadów i resztek owoców. Dolewając wypracowany zacier do kotła użyjmy sitaka – owoce mogą w końcowym etapie gotowania bimbru przypalać się na grzałkach.
  3. Zacier nie może zbyt długo „leżeć” po wypracowaniu drożdży – gdy w rurkach fermentacyjnych nie przepływają gazy (CO2), to sygnał do rozpoczęcia gotowania.
  4. Nie należy gotować bimbru z owoców więcej jak dwa razy.
Aparatura do produkcji bimbru

Aparatura do produkcji bimbru

Ale poklei. Całkiem przypadkowo udało mi się zdobić niesamowity bimber ze śliwek. Jako smakosz wina postanowiłem zrobić ze śliwek słodkie deserowe wino. Przygotowałem według jakiegoś przepisu nastaw, wino wypracowało, dwa razy zlałem młode wino i … Ani to smaku ani wyglądu. Załamałem się tyle pracy na marne … zrywanie owoców, wyciskanie soku itd. Myślę trudno przegotuję to i zobaczymy. Przegotowałem dwa razy wino ze śliwek wyszło SUPER!!!. Poczęstowałem kilka osób i niebo w gębie. Pozornie przykra przygoda z tym winem „ale niema tego złego co by na dobre nie wyszło”.

Jak zrobić dobry bimber? Przygotujmy bimber z owoców.

W pierwszym etapie musimy zadbać o owoce. Umyte zdrowe i dojrzałe owoce w miarę możliwości rozdrabniamy. Umieszczamy w beczce 200l dodajemy rozpuszczony w wodzie cukier. Uzupełniamy beczkę wodą tak by znalazło się jeszcze miejsce na matkę drożdżową (około 5l). Już po kilku godzinach obserwujemy intensywnie pracujący zacier. Celowo nie podaję ilości cukru bo zależy ona od owoców jakie używamy do produkcji bimbru. Jeżeli użyjemy słodkich owoców ( śliwki, truskawki, winogrona ) powinniśmy dodać mniej cukru, jeżeli wżyjemy kwaśnych owoców – ilość ta może być nieco większa ( porzeczka, jabłka).

Mijają kolejne trzy tygodnie zacier powinien już wypracować. Odlewam około pół szklanki zacieru by spróbować czy nie jest słodki. To bardzo ważne żeby zacier był wytrawny. Gotowanie słodkiego zacieru nie sprzyja smakowi bimbru. Wraz z ubytkiem alkoholu, zmniejsza się objętość gotowanego płynu – zwiększa się zatem stężenie cukru, który może przypalać się na grzałkach powodując uwolnienie charakterystycznego zapachu.

Jeżeli zacier nie pracuje a jest słodki odlewamy cześć do innego naczynia i uzupełniamy beczkę wodą tak aby obniżyć stężenie cukru. Nie przejmujemy się na tym etapie mocą. Nie stracimy w ten sposób ani kropli alkoholu, zmniejszymy tylko jego stężenie.

Zawartość beczki możemy przelewać do kotła i rozpocząć gotowanie. W moim przypadku są to cztery gotowania. Z każdej beczki 200l odlewam kolejno 50 litrów do kotła, z którego otrzymuję 10l. Bimbru o mocy 35-40%. Po przegotowaniu całej beczki 200l mam 45l 35-40 alkoholu. Podczas podgrzewania zacieru możemy użyć całej mocy kotła ( mój ma 3500 kWh ) w momencie gdy zacier zaczyna wrzeć zmniejszam moc tak aby utrzymać delikatne wrzenie. Obserwuje temperaturę chłodnicy, jeżeli korpus chłodnicy jest ciepły odkręcam delikatnie zimną wodę. Chodzi o utrzymanie jak najniższej temperatury wewnątrz chłodnicy. Innym sposobem sprawdzenia czy skraplanie alkoholu w chłodnicy zachodzi prawidłowo jest obserwacja temperatury alkoholu przy wylocie z chłodnicy czyli tuż po skropleniu. Jeżeli na wylocie alkohol jest wyczuwalnie ciepły należy – albo zmniejszyć moc kotła albo odkręcić minimalnie wodę.

Aparatura - chłodnica do bimbru

Aparatura - chłodnica do bimbru

Musimy znaleźć złoty środek – ilość oparów powstałych w kotle podczas gotowania musi być skroplona na chłodnicy – w przeciwnym wypadku nie skroplony alkohol bezpowrotnie wyleci poza aparaturę. W pomieszczeniu czuć charakterystyczny zapach.

Po wyregulowaniu procesu wrzenia z procesem chłodzenia obserwujemy moc. Dobra aparatura do bimbru powinna na samym początku gotowania uzyskiwać alkohol o mocy 80-85%. Jednak wraz z upływającym czasem moc obniża się( uzupełniamy co jakiś czas probówkę tak aby na bieżąco śledzić stężenie alkoholu). Ja gotuje bimber do momentu kiedy wskaźnik pokazuje około 14-16 %. Nie należy gotować dalej. Przypominam zależy nam na wyrobie wysokiej jakości.

Pierwsze gotowanie zwiększyło moc i oczyściło alkohol. W smaku czuć charakterystyczny smak użytych owoców. Nie jest to jeszcze koniec naszej pracy. Prawdziwy bimber musi mieć MOC. I tu ważna wskazówka – dokładnie myjemy kocioł przed drugim gotowaniem.

Bimber z pierwszego gotowania umieszczam ponownie w kotle i doprowadzam do wrzenia. Postępuję zgodnie z zasadami jakie towarzyszyły podczas pierwszego gotowa z tą różnica że zmieniają się stężenia alkoholu. Na samym początku aparatura daje alkohol o mocy nawet 90-95% !!! kontrolując temperaturę chłodnicy i skroplonego alkoholu gotuję, bimber do momentu w którym skropliny osiąga 14-16%.

Na tym etapie kończymy gotowanie bimbru z owoców. Nie należy gotować po raz trzeci. Proces destylacji polega na oczyszczani i rozdzielaniu frakcji. Jeżeli przegotujemy jeszcze raz – bimber straci dużą część swoich walorów smakowych.

Prawidłowo przeprowadzony proces pozwala na wyprodukowanie wysokiej jakości bimbru o mocy 70-75%. W smaku możemy wyczuć owoce oraz charakterystyczną dla młodego bimbru goryczkę. Bimber umieszczam w dokładnie umytym szklanym balonie na okres 2-3 tygodni. W tym czasie zmieni się smak charakterystyczna goryczka zanikania na korzyść smaku owoców. Możemy rozcieńczyć bimber do 50% dolewając przegotowaną wodę. Po upływie 2-3 dni możemy przystąpić do degustacji.

Aparatura do bimbru

Aparatura do bimbru

Mam nadzieję że dowiedzieliście się jak zrobić bimber z owoców. Przepis na bimber lub raczej prezentowana metoda dotyczy wyrobu ze wszystkich owoców, zachęcam do eksperymentowania i dzielenia się swoimi wnioskami w komentarzach. Z mojej strony dodam – spożycie tak przygotowanego alkoholu nie powoduje kaca. Po wypiciu nawet 0.7l/osoba na drugi dzień nie boli głowa nie ma objawów jakie towarzyszyłyby wypisu monopolu. Jedyne dolegliwości to uczucie picia – trochę suszy – szklanka chłodnego, orzeźwiającego napoju przywraca uśmiech na twarzy. Można nawet wbić klina 50ml, to działa lepiej.

Temat: , ,

Autor atrykuły: Marcin, publikacja w dniu 29 lipca 2010.

17 opinii o "Aparatura i przepis na bimber czyli jak zrobić bimber z owoców"

  1. Janek pisze:

    Całkiem niezły przepis na bimber aparatura chyba własnej roboty?

    • admin pisze:

      Aparatura jak najbardziej własnej roboty. Wszystko wykonane ze stali kwasoodpornej. Połączenia kolumny, chłodnicy i kotła są gwintowane natomiast reszta spawana w osłonie argonu. Kocioł mieści 55l zacieru, natomiast dwie grzałki o łącznej mocy 3500 W podgrzewają zacier. Zacier, aparatura bimber i dobry przepis klucz do sukcesu!

  2. marek pisze:

    Mam aparat z refluksem (aparatura do bimbru) jak gotuje owocówki to wyłączam refluks wtedy moc ok 70%. Ostatnio gotowałem śliwki (renklody) i nie wyszło najlepiej czuć drożdże.

    • admin pisze:

      Następny nastaw spróbuj zrobić według zasad w tym artykule. Przygotuj zacier tak by po wypracowaniu był wytrawny, zlewając zacier do kotła uważaj by osad z dna nie wymieszał i nie przedostał się do kotła. Bimber na pewno nie będzie miał smaku drożdży.

  3. Dobry bimber nie jest zły! pisze:

    Jak zrobić dobry bimber? Właśnie tak jak tu napisano! Szukałem i kombinowałem bo mój bimber śmierdział drożdżami i nieprzyjemnie się odbijał … Zrobiłem prawie tak samo jak tu napisano i od razu sukces! Mój bimber nie śmierdzi drożdżami, wchodzi super! Wielkie dzięki za podpowiedź.

  4. Henryk pisze:

    A dlaczego nie stosuje się tu aparatury z deflegmatorem?

    • admin pisze:

      Naszym celem jest dobry bimber z owoców, aparatura z deflegmatorem skutecznie oczyszcza i pozbawia bimbru tego na czym nam najbardziej zależy – smak owoców. Tak aparatura sprawdza się najlepiej gdy chcemy uzyskać bimber znacznej mocy i dobrze oczyszczony.

  5. Bimber pisze:

    Przepis na bimber całkiem niezły. Brzmi na tyle zachęcająco, że kilka pomysłów wdrożę przy następnej produkcji. Zobaczmy czy uda się pozbyć zapachu drożdży … jeśli tak ten przepis na bimber będzie rewelacją!

  6. Adam pisze:

    Bardzo ciekawie wszystko opisujesz i podoba mi sie Twoje podejście do tematyki. Ja dopiero zaczynam, więc jestem jak najbardziej otwarty na wszelkie sugestie. Dotychczas zrobiłem jedynie parę nalewek (głównie cytrynówkę) i raz wino, ale ostatnio postanowiliśmy z kuzynem zrobić trochę własnej śliwowicy. Przepis naszego mentora (szwagra) brzmiał: 25kg śliwek i 10 kg cukru wymieszanego oczywiście we wodzie. Bez drożdży! Po 4 tyg wzięliśmy się za destylację i po drugim gotowaniu wyszedł całkiem smaczny bimber. Dlatego też od razu kupiliśmy 40 kg śliwek, 16 kg cukru i zrobiliśmy nowy nastaw. Moje pytanie dotyczy drożdży. Po co właściwie daje się drożdże, skoro bez drożdży bimber wychodzi pierwsza klasa (tak nam się przynajmniej wydaje)? Gdy kiedyś robiłem wino z wiśni, też nie dałem ani grama drożdży i winko wyszło rewelacyjne.
    Pozdrawiam serdecznie!

    • admin pisze:

      Jeśli chodzi o wątpliwości związane z dodawaniem drożdży to powiem tyle. Drożdże są wszędzie, na owocach są dzikie drożdże, które w odpowiednich warunkach owszem dają alkohol. Ja dodaję drożdży szlachetnych ponieważ można uzyskać większą moc ( w optymalnych warunkach wino ma 18% a zacier na bimber około 15-16%), zacier czy wino jest bardziej odporne na choroby i lepiej fermentuje.

  7. Darek pisze:

    Mi zawsze wychodzi dobry bimber aparatura tak jak Twoja z kwasówki z kolumną rektyfikacyjną, dobrze przygotowany zacier. Zawsze postępuję według wypróbowanego schematu. Spisuję zawsze ile dodałem cukru wody oraz drożdży. Zawsze używam drożdże gorzelniane ponieważ fermentacja trwa krótko około dwa tygodnie. Osad z dna „pod plot sąsiada” a reszta do kotła i pomału gotuję. Wychodzi zawsze!

    1. Drożdże gorzelniane
    2. Dobry bimber aparatura albo szklana albo kwasówka!
    3. Gotować powoli!
  8. payu87 pisze:

    Ja gotuję bimber tylko raz i jest bardzo dobry tylko zamiast kolumny mam 3 odstojniki i wyłączam przy 50 procentach reszta idzie na drugi raz z nowym zacierem a przepis na zacier 30 kg owoców 30 kg cukru 10 kostek drożdży z biedronki i wszystko do beczki 200l i do pełna wody znajomym aż się uszy trzęsą jak piją!

  9. Adam pisze:

    A ja przegotowałem ostatni bimber ze śliwek dwa razy, a później polowe przegotowałem jeszcze raz. Aromatu w ogóle nie stracił, a wydaje mi się, ze potrójnie gotowany jest smaczniejszy. Z jakiego powodu sugerujesz gotować bimber z owoców maks. dwa razy?

    • admin pisze:

      Możesz gotować ile tylko chcesz. Jeśli masz wydajną aparaturę i w drugim gotowaniu masz 75-80 % alkoholu to jaki jest sens gotować jeszcze raz a potem dodać wodę żeby bimber by pitny?

  10. Przepis na bimber pisze:

    Od kilku lat produkuję wino. Jest doskonałe /opinia degustatorów/ Zastanawiam się na wyprodukowaniem swojskiej. Nie mam aparatury, czym ją zastąpić? czy szybkowar do owoców spełni swoją rolę ?

  11. Daniel pisze:

    Z całym szacunkiem, otrzymujesz extrat jak za komuny, dlaczego nie stosujesz kolumny rektyfikacyjnej, jest to technologia ogólnie znana. Dostaniesz dużo lepszej jakości wyrób. Pozdrawiam, Daniel.

  12. Zdzislaw pisze:

    Jestem starym podkarpackim bimbrownikiem, w latach 50-tych jak gonili za bimber robiłem nawet z mleka zakopując kanki na polu żeby MO nie znalazło. Teraz nie mam aparatury i bazuje na tym co mi kto da ale jedno jest pewne, że dobry bimber to jak stara szkocka jest o wiele zdrowszy od państwowej hary. Ja zawsze dodawałem trochę rodzynek lub garść żyta lub ryżu.Trzeba tylko uważać aby nie przypalić zaczynu, ja przepuszczam trzy razy i nikt nie udowodni, że jest to bimber domowej roboty!


Twoja opinia o 'Aparatura i przepis na bimber czyli jak zrobić bimber z owoców'

Podobne artykuły:

  1. Wiśniówka – nalewka, przepis na nalewkę z wiśni

    Najpopularniejsza i najczęściej podawana na lewka do deserów ? wiśniówka. I chyba wszyscy zgodzą się z tą tezą, ale nie wszyscy zgadzamy się co do sposobu przygotowania nalewki z wiśni. Możemy spotkać przepisy, które w swoim składzie uwzględniają wiśnie nie drylowane i wiele teorii o drylowaniu wiśni, inne z kolei mówią o kolejności dodawania cukru [...]

Zobacz koniecznie

Popularne przepisy

Najciekawsze tematy

avatary bimber destylacja kominki nalewki narty ośrodek narciarski przepisy sałatki transport Warszawa wesele wino wino domowej roboty wódka zdjęcia ślubne Łódź ślub